Obiecałem, że za dwie godz. coś napiszę, a no to piszę ni mom co ale dajem, Kamil z Ciunią, Asto i Robertem dojechali na bazę, lądują trucka, czyli żarcie biżuterie tzn. łańcuchy i cale wyposażenie zimowe. Czeka ich około 1400 mil jazdy, pampersy dla Asto zamówione na truck-stopach, papieru toaletowego zapas mają, z czym jada jeszcze nie wiem. Ale wiem że Wally – dyspozytor ustawił im trasę perfekcyjnie, nie ma to jak dobry dyspozytor. Po SLC będzie troszkę przerwy, jakieś 2-3 dni na zwiedzanie Vegas i okolicy.
Narazie pozdrawiam, jak się więcej dowiem to dopiszę.
Wasz zwariowany reporter, Polous.




Dodaj komentarz