O 12:30(6:30) dotarliśmy do celu, czekamy na rozładunek ziemniaków. Niestety nie jesteśmy pierwsi w kolejce, oprócz nas, na rozładunek czeka jeszcze kilka trucków. Czas na pogawędki czatowe, przyklejanie wszystkiego taśmą na gada (wschód i jego drogi dają o sobie znać) i DrPeppera.
Dalej w planach sen i w okolicach godziny 21:00(15:00) podróż do Chicago (280mil, 4h). Zapraszamy na pokład :)